Historia szkoły:

 

    Pierwszą wzmiankę o istnieniu szkoły w Wierzbicy spotykamy za czasów Księstwa Warszawskiego. Komisja Rządząca powołała wtedy Izbę Edukacyjną dla spraw oświatowych, która w roku 1808 wydała ustawę szkolną. Na mocy tej ustawy każde miasto, miasteczko i wieś obowiązane było utrzymać u siebie szkołę lub przyłączyć się do pobliskiej miejscowości szkolnej. Mieszkańcy miasta lub wsi, bez różnicy pochodzenia i religii, tworzyli Towarzystwa Szkolne. Na opłatę nauczyciela i inne świadczenia szkolne pobierane były składki od wszystkich mieszkańców danej miejscowości, zarówno od posiadających dzieci, jak i bezdzietnych, utrzymujących się z handlu, rzemiosł i posiadających grunt. Towarzystwo wyłaniało spośród siebie dozór szkolny sprawujący opiekę i nadzór nad szkołą. W skład dozoru wchodził dziedzic lub jego zastępca, proboszcz, burmistrz lub wójt oraz jeden lub dwaj miejscowi gospodarze. Naukę miały rozpoczynać dzieci miejskie od 6-go, a wiejskie od 8-go roku życia. Trwała ona zazwyczaj 5 – 6 lat.
    Ustawa powyższa została zastosowana w Wierzbicy z chwilą, gdy książę Józef Poniatowski zdobył w walce orężnej ziemie zaboru austriackiego, a dekret napoleoński z dnia 7 grudnia 1809 r. wcielił je do Księstwa Warszawskiego. Wierzbica należała wtedy do departamentu radomskiego.

    W styczniu 1811 r. nauczycielem w tutejszym mieście był dwudziestopięcioletni Zelik, a w grudniu powinności te pełnił starszy od niego o 15 lat Jakubowicz. Uczono wtedy czytać, pisać, rachować, nauki moralnej i religii. Ponadto w ostatniej klasie uczono rzeczy praktycznych, jak znajomości miar, wag, prostego pomiaru gruntów itp. Nauka trwała od 8.00 do 11.00 i od 12.00 do 16.00. Rok szkolny zaczynał się 25 września i trwał do 23 lipca. Religii uczył ksiądz.
    Czy szkoła w Wierzbicy trwała bez przerwy, trudno ustalić. W opisie historycznym „narodowego” miasta Wierzbicy, sporządzonym dnia 9 lipca 1820 r. przez ówczesnego burmistrza Michała Urbańskiego, nie ma wzmianki o szkole. Natomiast w aktach metrykalnych pod datą 2 maja 1821 r. spotykamy nazwisko nauczyciela, Tomasza Średnickiego. Pełnił tę funkcję do 29 października 1823 r. Prawdopodobnie bezpośrednio po nim nauczycielem w Wierzbicy był Ignacy Bogdański, który podczas powstania listopadowego służył w wojsku, gdyż nie stwierdzono jego obecności w Wierzbicy od jesieni 1829r. do 1834r. Następnie w latach 1830 – 1832 nauczycielem był Jan Lisowski. Po powstaniu listopadowym rząd rosyjski zaczął dążyć do rusyfikacji szkolnictwa. W 1833r. car wydał nową ustawę. Zniesiono wtedy dozory szkolne, a miejsce ich zajęli opiekunowie, którymi mianowani byli przeważnie proboszczowie. W tym czasie szkoła posiadała następujące akta:
    I.  Instrukcja Komisji Spraw Wewnętrznych i Duchownych z dn. 04.02.1834r.
  
II.  Reskrypt Komisji województwa sandomierskiego z dn. 07.11.1835r., nr 61580 i drugi tejże komisji z dn. 16.11.1836r., nr 26375.
Dokumenty te, jak się później okazało, zaginęły. W 1856r. w Wierzbicy uczył dzieci Kajetan Słomiński. Kto był nauczycielem przed nim, a po Bogdańskim, nie wiadomo. Z tych czasów, mianowicie z 1858 r., przechował się pierwszy spis inwentarza szkolnego. Oprócz wymienionych wyżej dokumentów i osobnego pliku akt dotyczących organizacji szkoły, spis wymienia urządzenia i tytuły książek biblioteki. Szkoła posiadała: 4 ławki proste, 6 ławek z pulpitami, duży stół, 2 krzesła oraz 28 tablic abecadłowych. Na całość biblioteki składało się 18 książek, oto ich tytuły: „Robinson”, „Krótki zbiór wiadomości dla kończących naukę początkową”, „Msza św.”, „Początki czytania i rachunków”, „Wykład arytmetyki”, „Nauka chrześcijańska”, „Powieści moralne dla dzieci”, „Rady dla włościan”, „Magazyn dla dzieci”, „Czyste westchnienia do Boga”, „Krótki zbiór wiadomości”, „Wypisy pisarzy polskich”, „Książka do czytania” – po rosyjsku, „Szkoła wiejska”, „Nauka początkowa gospodarstwa”, „Skarbiec dla dzieci”, „Żywoty św. Rzemieślników”, „Zasady poprawnego czytania i pisania po polsku”. W roku 1853 przybyły do biblioteki dwie książki: „Poradnik uczący sposobu ustrzeżenia się od cholery” i „Porównanie miar rosyjskich z polskimi” – po rosyjsku.

    Opiekunem szkoły w 1855r. był ówczesny proboszcz ks. Antoni Brzyski. 16 lipca 1855 r. na stanowisko nauczyciela w Wierzbicy został mianowany Stanisław Kopczyński. W pierwszych latach jego pracy nauczycielskiej dawało się odczuć pewne złagodzenie  w rusyfikacji szkoły. Rząd rosyjski pozwolił na pewne ustępstwa w dziedzinie oświaty. W 1862 r. ukazała się nowa ustawa szkolna, która przywracała prawa językowi polskiemu i w ogóle naginała ustrój szkolny do dawnych ustaw z czasów Księstwa Warszawskiego. Zaprowadzono naukę bezpłatną, przywrócono dawne dozory szkolne, przewodniczącymi byli proboszczowie lub burmistrzowie. Zamierzano wprowadzić przymus szkolny, lecz na to nie uzyskano zgody rządu. Na cele szkoły opodatkowano całą ludność. Reforma ta, zmierzająca do usunięcia wpływów ducha rosyjskiego w dziedzinie oświaty, nie weszła jednak całkowicie w życie. Potem pokonanemu w walkach powstania styczniowego narodowi, narzucono nową ustawę szkolną, której zadaniem było w miarę powolne lecz systematyczne deprawowanie narodu polskiego.
W czasie powstania styczniowego i później szkoła w Wierzbicy mieściła się w wynajętym budynku, należącym do Józefa Gielniowskiego, przy ulicy Iłżeckiej, tuż przy obecnym budynku szkolnym /obok kościoła/. Dom ten o rozmiarach 20 na 30 łokci, kryty gontem, miał oprócz sieni 3 izby. Od ulicy mieściła się sala szkolna, drugie mieszkanie obok zajmował nauczyciel, a od podwórza mieszkał gospodarz. Szkoła znajdowała się tam około 20 lat. Budynek ten uległ spaleniu podczas wielkiej wojny. W roku szkolnym było zapisanych 72 dzieci, z czego w pierwszym oddziale było 32 uczniów, w drugim – 27, a w trzecim – 13 uczniów. Na koniec roku liczba uczniów spadła do 59. Promocję uzyskało 50 wychowanków. Do szkoły chodziły również dzieci z Rzeczkowa. Uczono wtedy młodzież religii, czytania i pisania zarówno po polsku, jak i po rosyjsku. Robót ręcznych nie prowadzono wychodząc z założenia, że dzieci wykonywały je w domu. Lekcje trwały codziennie od godz. 8.00 do 12.00 i od 14.00 do 16.00, rozpoczynano je i kończono modlitwą. Dwa razy do roku odbywała się spowiedź. 16 maja 1865 r. odbyła się wizytacja szkoły przez Dyrektora Szkół Naukowej Dyrekcji Radomskiej. W niedługim czasie po tym burmistrz otrzymał pismo, z którego wynikało, że zatwierdzony fundusz na szkołę był niewystarczający. Aby temu zaradzić Dyrekcja poleciła burmistrzowi, powołując się na ukaz z 11 czerwca 1864r. o szkołach początkowych w Królestwie Polskim, który nakładał na mieszkańców miast i wsi wyłączne staranie się o dobrobyt i zaspokajanie wszelkich potrzeb szkoły, aby zebrał ławników i znaczniejszych obywateli miast i przedstawił im potrzebę zmiany lokalu szkolnego i wezwał ich do podwyższenia składki dotąd płaconej na potrzeby szkoły.

    15 sierpnia 1865r. burmistrz Chrzanowski przejął inwentarz szkolny od byłego opiekuna ks. Brzyskiego w obecności ławników Zawiszy i Wrońskiego. Okazało się, że od roku 1854 w szkole przybyła jedna tablica i 5 książek. Ławki, stołki i tablice uległy zniszczeniu. Obowiązek zaspokajania wszelkich potrzeb szkoły ciążył na mieszkańcach Wierzbicy i przedmieścia Rzeczków. W tym celu corocznie lub raz na 2 lata uchwalane były rozkłady składek, czyli tzw. etaty. Pierwszy rozkład składki, który zachował się w dokumentach, pochodził z 30.11.1864r. Pod rozkładem, obok pieczęci magistratu miasta Wierzbica figurują podpisy burmistrza Wasilewskiego i ławników Zawiszy i Wrońskiego. Rozkład poświadczył naczelnik powiatu radomskiego, a zatwierdził 19 stycznia 1865r. rząd gubernialny radomski. Pieczęć magistratu wierzbickiego i naczelnika powiatu posiadała napis polski, natomiast trzecia pieczęć rządu gubernialnego miała napis polsko – rosyjski. W roku szkolnym 1865/66 liczba dzieci zapisanych do szkoły przedstawiała się następująco:

oddział

liczba uczniów

chłopcy

dziewczęta

I

45

31

14

II

29

20

9

III

9

8

1

Wśród tej liczby uczniów było 80 wyznania rzymsko – katolickiego i 1 wyznania mojżeszowego.  Podczas roku ubyło z oddziału I – go 36 uczniów, z II – go 22, a z III – go 6. Wyróżniające wyniki w nauce osiągnęło 23 uczniów, mierne postępy wykazało 44 dzieci, a 16 było słabych. Dwunastu uczniom rozdano nagrody. Dnia 30 listopada 1866 r. burmistrz Chrzanowski zakupił nowy sprzęt do szkoły, wykonany przez stolarza Wojciecha Oromańskiego, tj. stół, fotel, 50 tabliczek z drzewa lipowego oraz 8 ławek. Zimą 4 stycznia 1867 r. do dyrekcji naukowej w Radomiu przybyła delegacja z Rzeczkowa w składzie: Jan Środa, Kazimierz Minda, Michał Szyszka i Adam Mosioł. Poprosili o założenie szkółki na przedmieściu Rzeczkowa, odległym od Wierzbicy o 2 i pół wiorsty. Tłumaczyli, że ponoszą koszty opłacania nauczyciela w Wierzbicy w wysokości ok. 25 rubli rocznie, a ich dzieci zimą nie mogą chodzić do szkoły z powodu złej drogi. Zadeklarowali podnieść opłatę na nauczyciela do 45 rubli i dać pomieszczenie dla szkoły i dla nauczyciela. Zostawili u dyrekcji podanie zaopatrzone podpisem Jana Środy i potrójnymi krzyżykami pozostałych członków delegacji. Wkrótce nadeszła do burmistrza odpowiedź, wyrażająca zgodę dyrekcji na utworzenie szkoły w Rzeczkowie pod warunkiem, że wieś wniesie na ten cel 120 rubli. Na tym sprawa założenia szkoły w Rzeczkowie utknęła.
Ze wzrastającej z każdym rokiem liczby książek biblioteki szkolnej, uzupełnianego sprzętu i podwyższenia składek na potrzeby szkolne wynika, że burmistrz Chrzanowski dbał o sprawy oświatowe miasteczka. Trudno mu było pomyślnie rozwiązać sprawę dostarczenia dzieciom lepszego lokalu. W Wierzbicy nie było odpowiedniego domu na pomieszczenie szkoły. Burmistrz nie zaniedbywał żadnej okazji, aby ugruntować byt materialny szkoły. Na dowód tego może posłużyć jego pismo z dnia 8 maja 1867 r., skierowane do Dyrekcji Naukowej, w którym, powołując się na fakt sporządzania projektu podziału gruntów wójtostwa, prosi o zaprotegowanie podań wniesionych w kwietniu i na początku maja „w imieniu mieszkańców Wierzbicy do Wysokiej Komisji urządzającej stosunki włościańskie w Guberni Radomskiej”. Dotyczyły one oddania do użytku i na własność szkoły elementarnej w Wierzbicy narożnego domu na Rynku „wraz z ogrodem i placem przy tymże domu położonym”. Od roku 1868 składka na utrzymanie szkoły wynosiła 200 rubli, z czego 150 rubli przypadało od mieszkańców Wierzbicy i Rzeczkowa, a 50 dopłacała kasa miejska jako zasiłek szkolny. Od roku 1870 na mocy uchwały zebrania ogólnego z dnia 6 kwietnia  postanowiono, że w związku ze zniesieniem miasta suma 150 rubli ma być rozłożona na wszystkich właścicieli gruntu osady Wierzbica i wsi Rzeczków według dawnego rozkładu. Gmina posiadała wówczas 5000 mórg gruntu i obejmowała osadę Wierzbica, wieś Rzeczków i wieś Stepanówkę. Rozkład składki na rok 1871, który pierwszy uwzględnia obok nazwiska ilość posiadanych przez płatnika mórg, przedstawia się następująco:

Miejscowość

Liczba
nazwisk

Ilość mórg

Składka
150 rubli

Składka
50 rubli

Ogółem

osada Wierzbica

242

3708

118 rubli
30 kopiejek

37 rubli
8 kopiejek

155 rubli

38 kopiejek

wieś
Rzeczków

63

1164

31 rubli
70 kopiejek

11 rubli

64 kopiejki

43 ruble

34 kopiejki

wieś Stepanówka

30

128

--------
--------

1 rubel
28 kopiejek

1 rubel
28 kopiejek

Razem

335

5000

150 rubli

50 rubli

200 rubli

W 1870 roku nastały czasy rusyfikacji szkoły. Akta zaprowadzono w języku rosyjskim. Rodzice niechętnie posyłali swoje dzieci na naukę. Liczba uczniów, która w roku szkolnym 1869/70 wynosiła 97, w następnym roku spadła do 69. Nie pomagały sowicie rozdzielane nagrody. Miejsce dotychczasowego opiekuna, burmistrza Chrzanowskiego, zajął Wójt Gminy Wierzbica Kwiecień. 2 maja 1872 r. ze służby został zwolniony Stanisław Kopczyński. Władze szkolne stwierdziły, że nie zna języka rosyjskiego, więc nie nadaje się na nauczyciela. Widocznie nie był wygodny dla rządu rosyjskiego, skoro już poprzednio, zaraz po powstaniu, zagrożono mu wydaleniem, zarzucając złe prowadzenie się. Pracował w Wierzbicy prawie 16 lat. Jego miejsce zajął Ludwik Kargulewicz, przeniesiony z Fałkowa, powiatu koneckiego. Po paru miesiącach wyjechał. Od tego czasu nauczyciele dość często się zmieniali. Ponowiono prośbę do rządu o przydzielenie dla szkoły domu powójtowskiego i ogrodu. Nie odniosło to pożądanego skutku. W tym czasie również niepomyślnie została załatwiona sprawa nauczania religii. W czerwcu 1873 r. mieszkańcy Wierzbicy zwrócili się do Dyrekcji, aby religii uczył ks. Widuchowski, który na zgodę podjęcia tej pracy podpisał odpowiednią deklarację. Dyrekcja nie udzieliła zezwolenia. Okazało się, że ks. Widuchowski był na liście „niebłagonadieżnych”, ponieważ – jak wynika  ze sprawozdania żandarmerii – został skazany jako proboszcz w Wolanowie na 25 rubli grzywny za „wywrotne” tłumaczenie ukazu o oswobodzeniu włościan i namawianie chłopów do wstępowania do oddziałów powstańczych.  Jan Majczewski w prośbie o przeniesienie z Wierzbicy nadmieniał, że szkoła jest bardzo licha, wynagrodzenie skąpe (120 rubli), a rodzice niechętnie posyłają dzieci na naukę. Karol Pac, który wzbudził wśród dziatwy szkolnej zamiłowanie do śpiewu, a u rodziców miał szacunek, został przeniesiony do wsi Laski, powiatu kozienickiego. Nie pomogły starania mieszkańców u Dyrekcji o pozostawienie go nadal w Wierzbicy. Dyrekcja załatwiła prośbę odmownie, wyjaśniając, że powodem jego przeniesienia było niewłaściwe nauczanie, brak pilności w pracy itp.
    Od Gieniowskiego przeniesiono szkołę do domu Józefa Grabskiego w Rynku. Dom był drewniany, czteroizbowy z sienią, kryty gontem i częściowo szalowany. Dwie izby zajmowała szkoła, trzecią od Rynku nauczyciel, a od podwórza mieszkał Józef Ciszek. Od grudnia 1891r. szkoła mieściła się w budynku własnym przy urzędzie gminnym. Dwie izby były przeznaczone na sale szkolne, a dla nauczyciela pokój z kuchnią. Skład dozoru szkolnego był wtedy następujący: Wójt Gminy Wierzbica – Łukasz Sierawski, pisarz gminy – Antoni Wroński oraz Szymon Dujka i Adam Rafalski. Składka szkolna od 1890 r. do 1895 r. wynosiła 240 rubli rocznie. Wierzbica płaciła 163 ruble 25 kopiejek, Rzeczków – 57 rubli 39 kopiejek, Szczepanówka – 5 rubli 17,5 kopiejki i Bezputne – 14 rubli 18 kopiejek. Ostatni przedwojenny budżet szkolny, obowiązujący od 1 stycznia 1911 r. do 19 stycznia 1914r. dla osady Wierzbica, wsi Rzeczków, wsi Bezputne i wsi Szczepanówka przedstawiał się następująco:
    Przychód – 535 rubli (ze skarbu 220 rubli, składka – 315 rubli).
    Rozchód – 535 rubli:
    1. Pensja nauczycielska – 360 rubli
    2. Obsługa szkoły – 24 ruble
    3. Utrzymanie czystości – 12 rubli
    4. Opał – 96 rubli
    5. Wydatki kancelaryjne – 7 rubli
    6. Wydatki sanitarne – 4 ruble 20 kopiejek
    7. Na książki – 26 rubli 80 kopiejek
    8. Inne wydatki – 5 rubli
Liczba dzieci na styczeń 1912r. wynosiła:
    ·  oddział wstępny – 23 chłopców, 14 dziewczynek
    ·  oddział I – 16 chłopców, 8 dziewczynek
    ·  oddział II – 11 chłopców, 1 dziewczynka
    ·  oddział III – 7 chłopców 
Razem – 57 chłopców, 23 dziewczynki
    11 maja 1908r. odbyło się zebranie mieszczan z Wierzbicy w sprawie budowy nowego budynku szkoły. W zebraniu uczestniczyło 109 osób na 163 uprawnione do głosowania. Zwrócili się oni do odpowiednich czynników o bezpłatne wydanie z lasów państwowych drzewa wartości 700 rubli na budowę szkoły. Następne zebranie z dnia 20 lutego 1910 r. z niewiadomych powodów zrzekło się przyjęcia działki lasu na cele budowy szkoły. Jednak, mimo takiego obrotu sprawy, władze powiatowe zatrzymały drzewo i poczyniły starania znalezienia placu na budowę, gdyż okazało się, że działka należąca do gromady nie nadawała się na ten cel. Przedstawiała ona, jak orzekł inżynier, jeden wielki dół wypełniony wodą i błotem. Należało zatem kupić plac pod budowę szkoły. Do sprzedaży zaofiarowano więc 3 działki:
· Antoniego Radzimirskiego i Jana Grabskiego w cenie 400 rubli,
· Stanisława Radzimirskiego i Marianny Wawrzyn w cenie 650 rubli,
· Część ziemi – 4 morgi, za 4000 rubli.
26 lutego 1911 r. zebrani mieszczanie uchwalili kupno placu i wzniesienie budynku szkolnego pod warunkiem, że na cele budowy szkoły rząd zwróci im kapitał w wysokości 3027 rubli i 13 kopiejek. O zwrocie powyższej sumy nie było widocznie mowy, skoro dowiadujemy się, że przewidziany koszt budowy, obliczony wraz z placem na sumę 5500 rubli, postanowiono pokryć na drodze składek od obywateli w terminie trzech lat. Tymczasem Warszawskie Generał Gubernatorstwo nie aprobowało przymusowego zbierania sum na budowę szkoły i zwróciło plany. Na tym zakończyła się próba budowy szkoły w Wierzbicy przed wojną. W czerwcu  1914 r. nauczycielka Katarzyna Wojciechowska wyjechała na wakacje do Radomia, powierzając opiekę nad sprzętem szkolnym i własnym mieszkaniem wójtowi. Wybuchła wojna. Nauczycielka wróciła do Wierzbicy 30 października 1914 r. i zastała splądrowane mieszkanie i zniszczone urządzenia szkolne. Dokonały tego wojska nieprzyjacielskie. Straty obliczono na około 600 rubli. Pozostały sprzęt szkolny przejęła nauczycielka protokolarnie od wójta. Oto co zostało w szkole: obraz Matki Boskiej, portret, szafa, 2 stoły i 2 krzesła, 14 ławek, liczydło i tablica. W maju 1915 r. osada Wierzbica została spalona. Przyszły czasy okupacji. 2 listopada 1916 r. Urząd gminy wystąpił do Komendy Obwodowej w Radomiu o otwarcie szkoły. Wkrótce otrzymano następujące pismo: „Zgodnie z prośbą mieszkańców osady Wierzbica wyrażoną w piśmie Urzędu Gminy z dnia 2 listopada 1916r. nr 618 zarządzam w myśl §3 rozporządzenia Generalnego Gubernatorstwa z dnia 31 października 1915 r. zorganizowanie i otwarcie 2 nowych publicznych szkół elementarnych gminnych w Związku Szkolnym Wierzbica. Jednej dla chłopców, drugiej dla dziewcząt. Językiem wykładowym w tych szkołach będzie wyłącznie język polski…”. Przewodniczącym rady został mianowany ks. Franciszek Wilczyński. Protokół z pierwszego posiedzenia Rady Szkolnej Gminnej wyglądał następująco:
„Protokół z posiedzenia Rady Szkolnej Gminy Wierzbica, odbytego 12 XII 1916r.
W dniu 12 grudnia 1916 r. w lokalu gminy odbyło się pod przewodnictwem wikarego ks. Wilczyńskiego, proboszcza parafii Wierzbica, pierwsze posiedzenie miejscowej Rady Szkolnej. Obecni członkowie: Tomasz Duralski –  wójt gminy, Stefan Majewski – przedstawiciel spraw szkolnych, Józef Kotowski i Józef Kwiecień. Omówiono, przedyskutowano i uchwalono następujące sprawy:
i.  Prosić wikarego ks. proboszcza Franciszka Wilczyńskiego o możliwie najrychlejsze dokończenie remontu budynku przeznaczonego na szkołę, wynająć go za sumę 650 koron rocznie, wynająć mieszkanie dla kierownika szkoły za sumę 200 koron rocznie…
ii. Sporządzić komplet urządzeń szkolnych…, wobec niemożliwości sporządzenia tych urządzeń, w możliwie krótkim czasie na miejscu zamówić takowe w Radomiu…
iii. Przedłożyć c.k. Komendzie obwodowej projekty budżetów na rok szkolny 1916/1917 dla szkół w Wierzbicy i Rzeczkowie…, aby subwencja z Zarządu Wojskowego wynosiła 60% wydatków…
Podpisy: Przewodniczący ks. Franciszek Wilczyński, członkowie – Stefan Majewski, Tomasz Duralski, Józef Kwiecień, Józef Kotowski.”
    Od 12 grudnia był już nauczyciel w Wierzbicy. 14 stycznia 1917r. przed ukończeniem remontu budynku i sporządzeniem sprzętów, kierownik kazał uprzątnąć salę na piętrze i umieścił tam 16 ławek 4-oosobowych. Tego dnia rozpoczęła się nauka. Do szkoły zgłosiło się 149 dzieci, które rozdzielono na trzy oddziały. Kierownik szkoły wystąpił do Komendy Obwodowej o mianowanie do Wierzbicy drugiej siły nauczycielskiej. Przewodniczącym miejscowej Rady Szkolnej był wtedy Jan Grabski. Tymczasem w prowizorycznie wykończonej sali pękał sufit i rysowały się ściany. Z tego powodu przerwano naukę. Po trzech dniach znowu prowadzono lekcje, gdyż komisja wyznaczona spośród członków miejscowej Rady Szkolnej orzekła, że taki stan sali nie naraża na szwank zdrowia dziatwy szkolnej. W marcu 1917 r. obowiązki nauczycielki objęła Janina Buchowska. W jakich warunkach odbywała się nauka w tej szkole dowiadujemy się z pisma kierownika szkoły z dnia 27 kwietnia 1917r., skierowanego do miejscowej Rady Szkolnej. Czytamy tam: „Nie mogąc się doczekać, kiedy wreszcie Szanowna Rada zajmie się szkołą i doprowadzi ją do możliwego stanu, zmuszony jestem zakomunikować, że w interesie zdrowia i prawidłowego wychowania dziatwy należy:
· bezzwłocznie wykończyć budynek szkolny, drzwi i okna dopasować, do drzwi dorobić zamki, do okien  zasuwki i haczyki, wprawić szyby, piece oczyścić, bo dymią, osobliwie w górnej sali,
· ziemię i gruz, belki i różne rupiecie, nagromadzone przed oknami szkolnymi uprzątnąć i wywieźć, podwórko wyprzątnąć i wyrównać, ustępy dokończyć, dorobić do nich drzwi i zamknięcia, oczyścić je, bo znajdują się w niemożliwych warunkach higienicznych, wykopać doły kloaczne, wkoło ustępów zasypać kałuże i doły, miejsce zrównać,
· od drzwi szkolnych ułożyć dróżkę z kamieni, albowiem podczas deszczy dzieci wpadają w tych miejscach po kostki w błoto,
· nagromadzone z tyłu ustępów drzewo kazać usunąć i oddać do dyspozycji mojej drwalni przy szkole,
· zaopatrzyć szkołę: w fundusze na zapłacenie obsługi, na rąbanie drzewa, oświetlenie i utrzymanie czystości w ubikacjach, w spluwaczki, kosze do papieru, skrobadła, wycieraczki, termometry, umywalnie z ręcznikami i mydłem, w odpowiednie naczynia do picia wody.
Następnie, po usunięciu w/w braków, należy:
· w pokoju przeznaczonym na kancelarię przebudować piec i w ogóle zrobić potrzebne przeróbki, aby nie zdarzył się wypadek pożaru, co już raz miało miejsce,
· lokal szkolny ogrodzić, podwórze zrównać i urządzić, aby w zupełności odpowiadało swojemu przeznaczeniu, jako plac do ćwiczeń gimnastycznych, gier i zabaw dziatwy,
· wskazać miejsce na ogród szkolny, drzwi przerobić tak, żeby się otwierały na zewnątrz, drzwi i okna pomalować, wszystkie sprzęty szkolne odmalować, sporządzić kałamarze i obsadzić je w pulpitach ławek, do stolików dorobić zamki i dostarczyć do kancelarii kilka krzeseł.
Zawiadamiając o powyższym Szanowną Radę Szkolną, jako organ ekonomicznego Zarządu Szkół  /§10 rozporządzenia c. i k. Generał-Gubernatora z dnia 31 X 1915r./ mam honor uprzejmie prosić, aby wszystko powyższe w jak najkrótszym czasie wprowadzono w czyn”. Kierownik szkoły: /-/ Stefan Majewski.

            Warunki takie znacznie wpłynęły na zdrowie nauczyciela, który w maju 1917 r.zachorował i zmuszony był w każdą sobotę, po nauce, wyjeżdżać do Radomia na konsultacje lekarskie. Komenda powiatowa zaapelowała wtedy do Urzędu Gminy i obywateli miejscowych o dostarczenie podwody „gdyż – jak czytamy – w piśmie z dnia 29 V 1917 r. - 0 w ten sposób spełnią obowiązek obywatelski wobec człowieka, który skutkiem ciężkich warunków w pracy zachorował oraz dopomogą mu w ten sposób odzyskać zdrowie. Rychły powrót do zdrowia pana Majewskiego powinien leżeć również i w interesie gminy, gdyż w ten sposób uniknie się przydzielenia zastępczej siły nauczycielskiej, a tym samym zwiększenia wydatków połączonych z utrzymaniem szkoły”. Religii uczył ks. Franciszek Wilczyński. Rok szkolny zakończono 18 VI. W lipcu 1917 r. Rada Szkolna Gminy Wierzbica wystąpiła za pośrednictwem Komendy Powiatowej do Generalnego Gubernatorstwa o bezpłatne przyznanie 500 m3 drzewa budowlanego na odbudowę własnego budynku szkolnego w Wierzbicy.

Tymczasem kierownikiem szkoły od dnia 1 IX 1917 r. został mianowany Mieczysław Bugajski. Departament Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego przy Tymczasowej Radzie Stanu wydał dekret oznajmujący, że z dniem 1 X 1917 r. zarząd szkolnictwem objęły władze polskie. Od listopada 1917 r. kierownictwo szkoły zostało powierzone Józefowi Targoniowi, który poprzednio był nauczycielem w Jastrzębiu. Drugą siłą nauczycielską była nadal Jadwiga Buchowska.

        Od 1933r. szkoła posiadała patrona, był nim prezydent Ignacy Mościcki. W roku szkolnym 1938/39 wprowadzono po raz pierwszy ujednolicony strój uczniowski tzw. mundurek. W okresie okupacji szkoła funkcjonowała z przerwami. Dzieci i młodzież naukę pobierały na tajnych kompletach. Pierwszym powojennym kierownikiem szkoły został Tadeusz Kubicki /do 1953 r./. Zawiązał się również wówczas Komitet Rodzicielski. W 1954 r. kierownikiem szkoły został mianowany Jan Leguła. W 1955r. patronat nad szkołą objęła Cementownia „Wierzbica”.  W tym też czasie powstał projekt budowy nowej szkoły na osiedlu robotniczym. W 1958 r. rozpoczęły się pierwsze prace budowlane. W 1959 oddano nowy budynek szkoły. W 1976 r. szkole nadano imię Stefana Żeromskiego. W 1984 r. na stanowisko dyrektora szkoły została powołana Jadwiga Piskorz. W okresie wyżu demograficznego, na potrzeby szkoły oddano budynek po przedszkolu dla klas I-III. W czasie wakacji w 1998 r. został przeprowadzony generalny remont. W tym czasie dyrektorem szkoły była Jadwiga Piskorz. Od 2002 r. dyrektorem szkoły była Renata Piskorz. Szkoła ciągle modernizuje się, jednak jej potrzeby są nadal bardzo duże.
1 września 2008 roku Wójt Gminy Wierzbica powierzył stanowisko dyrektora szkoły Anecie Mazur.